 |
Klub Istot Aspołecznych Paradoks? Tylko troszeczkę.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
bzium
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z dupy
|
Wysłany: Pon 140230, 24/07/2006 Temat postu: Oznaka aspołeczności? |
|
|
Czasami mam wrażenie, że nie daję komuś kopniaka w dupsko lub nie strzelam z liścia, bo jestem aspołeczna.
A moze tylko leniwa?
A może nie chcę być agresywna?
;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karol
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 641
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Ciężko określić...
|
Wysłany: Śro 101048, 26/07/2006 Temat postu: |
|
|
Leniwa. Zdecydowanie leniwa.
Wiem, bo też tak mam. Nie chce mi się odezwać, nie chce mi się kłócić z nikim, bo to okropnie męczące. Nawet do komputera mi się ostatnio nie chce siąść :/ Upał...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
bzium
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z dupy
|
Wysłany: Śro 101059, 26/07/2006 Temat postu: |
|
|
Lenistwo więc? A nie aspołeczność?
Szkoda:p
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
karol
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 641
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Ciężko określić...
|
Wysłany: Śro 150311, 26/07/2006 Temat postu: |
|
|
Ależ lenistwo to jeden z przejawów aspołeczności... Każdy aspołecznik to wie ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
mi
Administrator
Dołączył: 20 Cze 2006
Posty: 432
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: do lipca gdańsk, od lipca paryżewo
|
Wysłany: Śro 180649, 26/07/2006 Temat postu: |
|
|
Ja chyba z natury jestem nieagresywna ;-) (no chyba że ktoś mnie baaardzo zdenerwuje. ale wtedy już mnie nic nie obchodzi, trzaskam drzwiami i wychodzę.) Ale za to często przyłapuję się na tym, że nie chce mi się rozmawiać z ludźmi, szczególnie z tymi, których znam średnio na jeża. trzeba otworzyć usta, wymyślić coś mniej banalnego niż "ale dziś obrzydliwa pogoda", a później gościu i tak nie rozumie, co masz na myśli :-/ więc się nie wysilam. co więcej, takie milczenie nie jest dla mnie ani troszeczkę kłopotliwe. może dlatego że natychmiast zapominam o danej osobie i odpływam gdzieś daleeeko między obłoki ;-)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|